Chciałbym podzielić się z wami moją listą TOP 5 gier na Xbox 360 w 2010 roku. Czemu tylko pięć gier? Z tego powodu, że w tym roku nie grałem w zbyt wiele gier i po prostu nie miałbym co poczciwego umieścić na wszystkich dziesięciu miejscach tej listy.
Miejsce 5

Wciąga przede wszystkim fabułą oraz nowatorskim pomysłem na zabijanie potworów, czyli świecenie im po oczach latarką. Świetnie przedstawiony ponury klimat, w którym nawet małe źródło światła daje wiele radości.
Jak dotąd najlepsza futbolowa gra na konsolach. Nowy tryb, w którym można sterować bramkarzem jest fajny, szczególnie gdy gramy na lepszą od siebie drużynę. Lubię piłkę nożną, więc jak mogę nie lubić FIFA.
Wreszcie fabuła ma jakiś sens i wciąga. Efektowne misje, wysokie tempo akcji oraz tryb multiplayer to tylko niektóre z cech nowego Black Ops. Spodobała mi się również mini gierka Dead Ops Arcade, która jest miłym dodatkiem i można przy niej spędzić kilka godzin na zabijaniu hord wściekłych zombie.
Mass Effect 2 to gra wielka, zarówno pod względem realizacyjnym, jak i pomysłów za nią stojących. Bogata fabularnie, z zachwycającym światem o ogromnym potencjale. Należy do gier, które przez długi czas będzie się pamiętać. W końcu to tytuł zapewniający niezapomniane emocje, pozwalający przeżyć wielką przygodę. Z utęsknieniem czekam na „trójkę”.
Przede wszystkim super klimat. Mocna, niezwykle filmowa opowieść o mafii, z czasów prohibicji. Zróżnicowane misje, wybuchy, strzelaniny i wspaniała fabuła to, to… po prostu trzeba w to zagrać. Must have dla każdego, polecam.













